wtorek, 22 października 2013

cukrzyca ciążowa - część 1

Ostatnio dawno mnie tu nie było i trochę się też działo u mnie.
Nie miałam sposobności, by zaglądnąć do komputera, by otworzyć internet i by poczytać Wasze posty. Bardzo tego żałuję, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - jak powiada stare przysłowie.


Nasza Polska Złota Jesień:) to obrazek dla oczu:), by się uśmiechnęły:)

Najgorszą sprawą jest to, że mam złe wyniki ogólne. Dodatkowo mam cukrzycę ciążową. W związku z tymi wynikami musiałam zmienić (właściwie jestem w trakcie zmian) cały mój jadłospis, który nie był zły, tzn. odżywiałam się zdrowo, ba nawet bardzo zdrowo. Jednak teraz muszę wszystko dostosować do potrzeb organizmu, z uwzględnieniem cukrzycy oraz skaczącego cukru i przede wszystkim z uwzględnieniem dziecka, które we mnie rośnie i potrzebuje wielu ważnych składników.

Nie ukrywam, że się podłamałam tą cukrzycą. Ostatni tydzień to wizyty u diabetologa, dodatkowe badania i nauka obsługiwania glukometru oraz liczenia i planowania kalorii oraz przeliczania, co ile ma węglowodanów. Jeszcze w czwartek mam spotkanie w szpitalu w związku z tym wszystkim.
Postaram się o tym dalej napisać wszystko szczegółowo.
Swoją drogą, dobrze, że służba zdrowia tak się opiekuje ciężarnymi z cukrzycą... Ciekawe, jak jest u Was?

No cóż, ponoć z cukrzycą w ciąży jest tak, że jest w ciąży, a po ciąży znika. Pomimo to lekarze zwracają uwagę, że często też ta cukrzyca do nas wraca na starość, albo i wcześniej, więc nie mamy żadnej pewności, że już się nie pojawi. Perspektywa ciągłej kontroli jedzenia i odżywiania oraz poziomu cukru we krwi jest dla mnie przerażająca!!!

Przerażający jest również fakt, że po każdej ciąży coś złego mi w organizmie zostaje i ta niesprawiedliwość mnie irytuje i niepotrzebnie denerwuje. Lekarze podkreślają, że to także wina wieku.

Jak by mogli to wszystko dopasowaliby do wieku. To też mnie to irytuje! Najlepiej kobiety po 35 roku życia wszystkie uśmiercać i byłby święty spokój. Na ziemi żyliby tylko mężczyźni oczywiście  najwięcej staruchów i młode kobiety - tzn. max do 35 roku życia. To byłby pewnie raj na Ziemi - oczywiście dla facetów!!!
I tu odzywa się biologia i kolejna niesprawiedliwość, dlaczego to kobiety mają menopauzę, a mężczyźni nie? Dlaczego mężczyźni przez całe życie mogą płodzić, a my nie? Nie to, żebym była jakąś zatwardziałą feministką, ale irytuje mnie fakt, że jak jestem u lekarza-faceta to ciągle słyszę komentarze o wieku. Kobiety-lekarki tego nie mówią - przynajmniej mi.
Jak tak dalej pójdzie to nie ręczę za siebie w stanie silnego działania wszystkich możliwych hormonów w moim organizmie.

Mogłabym chodzić i chodzić na spacery, gdy tak pięknie jest na dworze... i wówczas o niczym nie myśleć...

Diabetolog dał mi do zrozumienia, że jakbym nie daj Boże zaszła jeszcze w jedną ciążę, to raczej na pewno nabędę dodatkową chorobę, z którą będę się męczyć do końca życia. Świetnie - tak się rozmawia z pacjentką i do tego w ciąży!? Tak to wszystko dla mnie brzmi, jakbym miała za jakieś kilka lat "zejść" z tego świata - może już powinnam wykupić dobre miejsce gdzieś na górce??

Nie ma jak pocieszenie człowieka. W tej sytuacji nie pozostanie mi nic innego, jak po porodzie i po połogu zrobić bilans zysków (o ile będą) i strat mojego organizmu i przedłożyć mężowi rachunek, bo konsekwencje powinniśmy ponosić razem, czy jak????
Tylko,co to da?

No cóż, to na razie tyle. Do cukrzycy ciążowej jeszcze na pewno wrócę, bo to ważny temat i zapowiada się na to, że dłużej u mnie zagości. Oby się tylko za bardzo nie przyzwyczaił.


Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta!!!
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Na pewno będą jeszcze ciekawe konkursy!!!:))))
Chwalcie się swoimi dzieci i osiągnięciami związanymi z wychowaniem, a tym samym pomagajcie w wychowaniu innym.

14 komentarzy:

  1. Tez mialam. Na poczatku fakt, mega stres, klucie, insulina... Ale to tak na prawde nic takiego ;) oby tylko dziec zdrowy byl. A ciaza w wielu 33 lat... Drugie dziecko planuje w przyszlym roku, to juz bede miec 35. I nastawiam sie znowu na cukrzyce ciazowa, jakos mnie to nie przeraza, niech tylko maluch zdrowy bedzie..
    A czemu na kobiety pada? Powiem Ci, ze mam teorie ze wiekszosc facetow po prostu nie dalaby rady. Kobiety sa wytrzymalsze, wiecej potrafia zniesc jak trzeba. Facet umiera przy katarze, widzisz takiego rodzacego dziecko? :D
    Nie stresuj sie cukrem. Serio pisze, stres paskudnie potrafi podniesc cukry. Jedz zdrowo, ciesz sie zyciem. Kiedy, jak nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doczytałam tego, że stress także ma wpływ na cukier... Na razie wgłębiam się w tajniki diety i odżywiania. Czyli jeszcze muszę zadbać o to, by się nie denerwować, a z tym to czasami trudniej:( Z facetami, to masz rację. Mój mąż przy bólu pleców bierze dwa dni urlopu i leży plackiem w łóżku, a jak ma katarek to najchętniej wezwałby lekarza do domku:)))) Nasi kochani mężowie:)))) Lekarz powiedział mi, że mogę wcześniej urodzić z powodu cukrzycy. Czy Ty urodziłaś wcześniej??? Gorąco pozdrawiam:)))

      Usuń
    2. Ano, Dżunior jest wcześniakiem, jakoś trzy tygodnie przed czasem postanowił wyjść. Mogło to być i przez cukry, chociaż niekoniecznie. W sensie to nie reguła że musi być wcześniak przy cukrzycy. W każdym razie małemu przez pierwsze dwie doby mierzyli cukier kilka razy, monitorowali dość porządnie, ale na szczęście wszystko było ok.
      Z jedzeniem - najprościej posilać się tym co ma niski indeks glikemiczny, w sieci tabel od groma ;) i nastawić się że im starsza ciąża to cukier skacze po prostu czasem jak chce i nie daje rady go niczym normować. Niezależnie od tego co jadłam najbardziej cukry mi szalały po śniadaniu, najlepsze miałam po południu, tak ot.
      Pamiętaj też żeby mieć coś słodkiego jak wychodzisz z domu, zawsze. Ja raz miałam na ulicy nagły spadek cukru i ledwo sie dowlokłam do kawiarni, a już źle było..
      To je jest "normalna" cukrzyca, rządzi się nieco innymi prawami i mija w momencie kiedy przytulasz dzidzie po raz pierwszy :) wiec glowa do góry :)

      Usuń
    3. Jakoś staram się do tych wszystkich reguł przyzwyczaić. Najgorsze jest, że nie mogę jeść wiele potraw, które uwielbiałam. Teraz - na początku tej diety trudno walczyć z ograniczeniami:))) W ciąży jakoś trudniej mi o silną wolę. No cóż muszę dać z siebie wszystko, bo chcę mieć zdrowego dzidziusia:) Bardzo Ci dziękuję!!:)

      Usuń
  2. Hej! Zastanawiałam się, co u Ciebie, bo całe wieki nie pisałaś. Nie martw się, cukrzyca ciężarnych to co innego niż taka "zwykła" cukrzyca, to że ją masz, nie znaczy, że na stare lata też będziesz mieć cukrzycę. Możesz mieć cukrzycę, ale jedno z drugim nie jest związane, bardzo dużo kobiet w ciąży to ma i potem nie mają na starość - mielibyśmy w Polsce całe mnóstwo cukrzyków, gdyby tak było. Szkoda palców, trochę czeka Cię kłucia. Co do diety, przynajmniej nie będziesz miała czego zrzucać po ciąży, bo podobno nieźle się trzyma wagę na diecie cukrzycowej. ;-) Z tym wiekiem to mnie zszokowałaś, jaki wiek, co on gada? 35 lat to obecnie nawet nie jest jeszcze "późne" macierzyństwo i na pewno nie od wieku ta cukrzyca. Mogę się zgodzić z jedną rzeczą, że po ciąży zawsze coś zostaje. Mi zostały złogi w woreczku żółciowym, częste stany zapalne dróg moczowych, bóle kręgosłupa piersiowego większe niż przed ciążą... Ty słyszałaś komentarze o wieku, a ja znów o wadze, bo przed ciążą już byłam pulpetem. Na szczęście teraz ważę 6 kg mniej niż przed zajściem w ciążę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dietę już trzymam około tydzień, no prawie dwa i już widzę na wadze, że prawie 2 kg spadło. Ciekawe, co będzie dalej... Niestety ja jeszcze często spotykam się z określeniem przez lekarzy mojej ciąży, jako późnej i w starszym wieku. To zwłaszcza, jak idę do jakiegoś nowego lekarza. Co do wagi to trzymam kciuki za Ciebie, byś najlepiej osiągnęła taką wagę, z jaką czujesz się najlepiej:) Gorąco pozdrawiam:)!

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że po ciąży wszystko wróci Ci do normy :) Rozumiem Twój zły nastrój, my kobiety jeśli chcemy mieć dzieci poświęcamy najwięcej: zdrowie, pracę i nie tylko a jak się urodzą to też nie jest lekko bo większość obowiązków spada na nas - kobiety.
    Życzę Ci poprawy zdrówka, humoru. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie się zastanawiałam co u Ciebie, ze Cie nie ma. Nie dobrze z tą cukrzycą, ale myślę, że to minie po ciąży zobaczysz. Moja koleżanka miała i minęlo. Trzymaj się i życzę dobrego humoru. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dawkę optymizmu:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Kochana cukrzycą się nie martw, bo w większości przypadków wystarcza zmiana diety. A myślę, że wiek to nie do końca ma znaczenie, bo moje trzy koleżanki, które miały dzieci przed 30-tką cierpiały na tą dolegliwość. A co do lekarzy i ich komentarzy-ręce opadają. Tyle się o tym mówi, że ta granica wieku się przesuwa i będzie nadal przesuwała, a oni dalej zachowują się jak prymitywni jaskiniowcy. Pewnie chcieliby prowadzić same ciąże 20latek bo te się najprościej prowadzi. To nie jest oczywiście regułą, ale myślę, że są 40latki będące w lepszej formie niż nie jedna 30latka.
    Też mam poczucie niesprawiedliwości, że mężczyźni mogą praktycznie w każdym wieku spłodzić dziecko i nie dość tego, jeszcze nic ich nie boli, niczym nie ryzykują-no trochę głupio to jest wszystko pomyślane.
    Głowa do góry Kamila, jesteś pod dobrą opieką i na pewno wszystko będzie w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowa i potrzymanie na duchu:)

      Usuń
  6. Hej Kamilo,Ja też mam cukrzycę ciążową. Niestety normy cukrów są stale zaniżane, jeszcze niedawno rozpoznawali CC 5% kobiet, mój gin mówi, że wkrótce będzie ich do 17%!
    Wiek ma znaczenie ale niewielkie chyba niewielkie bo byłam na szkoleniu dietetycznym i ze mna było mnóstwo kobiet w ciąży, ja chyba najstarsza;) czyli 35lat.Też jestem osobniczką zamartwiającą się, obawiam się że cukrzyca wróci po latach ale z kolei podobno ruch znacznie zmniejsza ryzyko, nawet do zera. Drakonskich diet po porodzie nie zamierzam trzymać, uwielbiam słodycze i na pewno z nich nie zrezygnuję-tyle, że w granicach rozsądku. Trzymaj się i unikaj straszących lekarzy bo nie zgodzę się, że coś zostanie po porodzie.Znam takie kobiety, u kórych własnie pewne dolegliwosci mijały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci za słowa otuchy. Oby i nam się udało po ciąży zyskać, a nie stracić, więc liczmy na to, że wszystkoe dolegliwości przepadną i nigdy nie wrócą:) Ja ze strachu słodyczy już chyba do ust nie wezmę, choć one nie mają aż takiego dużego znaczenia... Życzę wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń