piątek, 1 listopada 2013

cukrzyca ciążowa - część 3

Będę jeszcze pisać o moich zmaganiach z cukrzycą ciążową. Tak ją też będę nazywać, bo mam nadzieję i wierzę, że pozostanie ze mną tylko na czas ciąży i potem zniknie bezpowrotnie.

Dzisiaj byłam na kontroli lekarskiej, podczas której analizowano moje pomiary cukrów i moje codzienne menu. Na szczęście okazało się, że obędzie się w moim przypadku bez insuliny, a moje wyniki i dieta są bardzo dobre. Następna kontrola już w grudniu.

Większość kobiet, z którymi widziałam się podczas ostatniej i dzisiejszej wizyty u lekarki nie miały tego szczęścia, co ja. Najprawdopodobniej będą musiały brać insulinę. Miały złe wyniki, czyli przekraczały wskazane nam normy. Dziewczyny za bardzo się tym też nie przejęły i zazdroszczę im tego.


Ja oczywiście martwię się troszkę i dlatego też uważam co jem i uważam na swoją dietę, która jest bardzo restrykcyjna. Nie znam jeszcze wszystkich produktów, ich kaloryczności oraz wymienników węglowodanowych, ale codziennie studiuję je dość skrupulatnie i myślę przy każdym obiedzie, co mogę a czego nie powinnam jeść i przede wszystkim jakie ilości są dozwolone.

Z przykrością stwierdzam, że przez tą stałą kontrolę często chodzę najnormalniej głodna. Może dlatego, że wcześniej jadłam więcej i o wiele za dużo? Może to moje łakomstwo? A może mój organizm był za bardzo zachłanny? Być może to także to, że obecnie nie jestem aktywna sportowo i gdy już się przyzwyczaiłam do jedzenia większych ilości, musiałam przejść na dietę cukrzycową...:(??

Tych "może" mam o wiele więcej, ale czy takie "gdybanie" coś nam pomoże? pewnie nie, ale czasami warto i "pogdybać", by lepiej się poczuć, bo może jakieś odpowiedzi przyniosą nam ulgę.
Zastanawiałam się ostatnio, czy może zacząć robić sobie listę produktów, które zjem, gdy już po ciąży moja cukrzyca odejdzie do lamusa? Jednak ten pomysł wydał mi się dość kuriozalny i szybko go porzuciłam.
Tymczasem na razie odżywiam się bardzo zdrowo i muszę przyznać także bardzo dobrze się z tym czuję. Ogromnym dyskomfortem jest tylko czasami towarzyszący mi głód, z którym uczę się żyć. Może okaże się, że po kilku tygodniach głód zniknie, ja zwyczajowo będę mniej jeść i będę miała idealną wagę tuż po porodzie?
Jak do tej pory schudłam 2,5 kg!!


Moje obecne przykładowe menu:
  • śniadanie 9:00: 2 kromki chleba+chudy twaróg+łosoś wędzony rozdrobniony na kanapkę+pomidor+ogórek+sałata+bazylia+ Inka z mlekiem,
  • obiad 12:00: zupa, np. dyniowa, pomidorowa, kalafiarowo-fasolkowo-brokułowa. Zupy te same, co gotuję mojemu synkowi, więc bardzo zdrowe:)
  • II obiad 15:00: mieszanka sałat+bazylia+awokado+pomidor+ogórek+tuńczyk w oleju,
  • kolacja 18:00: 2 kromki chleba+chudy twaróg+ pomidor+odrobina łososia+plaster chudej szynki+ inka z mlekiem
  • przekąska 21:00: mozarrella lub jabłko (nie powinno się je jeść tak późno, ale mi nić po nim nie jest, więc jem) lub serek homogenizowany lub jogurt naturalny lub litr wody:)


Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta!!!
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Na pewno będą jeszcze ciekawe konkursy!!!:))))
Chwalcie się swoimi dzieci i osiągnięciami związanymi z wychowaniem, a tym samym pomagajcie w wychowaniu innym.

4 komentarze:

  1. Głód przejdzie bo organizm przyzwyczai się do mniejszych porcji, tak jak się przyzwyczaił do większych.
    Trzymaj się :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obym dała radę do końca z dietą:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Dietka bardzo zdrowa :) Ech w ciaży nie jestem ale chyba tez na dietke powinnam przejsc. A mam takie moze niedyskretne pytanie w jakim Pani jest wieku? Zazdroszcze ze jest Pani w drugiej ciazy i to jeszcze Corcia bedzie wiec bedzie w domu parka i to za niewielka roznica wieku. Cudownie. Moze jeszcze mnie tez w zyciu sie keidys poszczesci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze należy mieć nadzieję, że nasze marzenia się spełnią. To podstawa sukcesu!:) Ja już mam 39 lat - będę rodzić w wieku 40:), więc dość późno, ale jeszcze nie za późno na tyle, by odmówić sobie zakładania rodziny. Gorąco Panią pozdrawiam i wysyłam wirtualnie dawkę optymizmu:)!!

      Usuń