czwartek, 8 maja 2014

Moja kochana Rodzinka, czyli 2+2:)

Uwielbiam weekendy i krótkie urlopy męża, kiedy jesteśmy wszyscy w domu i z niczym się nie spieszymy. Uwielbiam, gdy wszyscy jesteśmy razem i idziemy na spacer. Wszystko robimy razem, leżymy, bawimy się, jemy i "demolujemy" mieszkanie, by mama miała od poniedziałku, co sprzątać:) Tak - mieszkanie jest nie do poznania. Wszędzie nieład i jeszcze raz nieład:) Wówczas to przy sprzątaniu i porządkowaniu przychodzą mi do głowy nowe pomysły dotyczące ustawienia mebli, albo zmiany firanek, albo oddania lub sprzedania czegoś. Czyli jak typowej kobiecie, bo mężczyźnie nigdy w życiu nie przyszły by do głowy pomysły, które wymagają poświęcenia dodatkowego czasu:)

Szkoda, że gdy jesteśy razem nie mamy prywatnego fotografa, bo tych wspólnych zdjęć mamy najmniej.

My na spacerze podczas któregoś dnia wolnego:) - oczywiście Tomek nie chciał tego zdjęcia:)



A tu zmęczeni po zabawie na łóżku!:)

Co Wy lubicie najbardziej robić rodzinnie?
Macie dużo wspólnych zdjęć?
Chodzi ktoś jeszcze do fotografa?


Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta!!!
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Chwalcie się swoimi dzieci i osiągnięciami związanymi z wychowaniem, a tym samym pomagajcie w wychowaniu innym.

17 komentarzy:

  1. Zdjęcia całej rodzinki, to też u nas rzadkość. Po pierwsze- nie ma kto ich zrobić, po drugie- mój mąż w ogóle nie myśli o takich rzeczach, czym strasznie mnie irytuje :) Ja z kolei uwielbiam robić zdjęcia, chyba jestem nawet od tego uzależniona :)
    Pięknie wyglądacie, Jesteście tacy radośni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam na Twoim blogu, że bardzo lubisz robić zdjęcia:) To chyba my, kobiety, bardziej się do tego garniemy niż mężczyźni - szkoda:( Mój mąż także nie widzi nic nadzwyczajnego w zdjęciach. Gdy jednak czasami wyciągam jakiś stary album, to bardzo chętnie ogląda:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    2. O tak- mój też :) Tylko, gdyby nie ktoś, kto molestował, żeby te zdjęcia robić, nie byłoby czego oglądać po latach :) Mój mąż nawet na jakiś super wyjazd nie wziąłby aparatu... Nie wiem, co z Nim nie tak :) ale pod tym względem różnimy się jak niebo i ziemia :) Ja mam aparat ze sobą prawie na każdym spacerze :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Też mamy mało zdjęć wszyscy razem. Choć w aparacie jest opcja samowyzwalacza i z niej nieraz korzystamy.
    ps. Mąż zgadza się na pokazywanie jego wizerunku na blogu? Mój nie... ;) Mimo, iż robi większość zdjęć jakie są na nim publikowane. Woli jednak pozostać anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to juz nie czuję się osamotniona, bo czytam, że ma tak większość rodzin:) Mój mąż nie ma nic przeciwko zdjęciom na blogu. Przez tego bloga mamy też kontakt z naszą rodziną, więc tymbardziej jest za:) Nasza rodzina mieszka od nas bardzo daleko i to zarówno z mojej, jak i z męża strony:( Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Też by nam się fotograf przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej taki fotograf,którego nie widzimy, ale wiemy, że gdzieś jest:)))) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Z tymi wspólnymi zdjęciami rzeczywiście jest problem. Nie mamy ich wiele. Chyba teraz pomyślimy o jakiejś wspólnej sesji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja i mi przychodziła do głowy, z tym, że Tomek nie lubi zdjęć - ma to po tacie:)))) - i w żaden sposób nie możemy go namówić na zdjęcia pozowane, więc sesja na razie odpada:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Super zdjęcia w komplecie :) My byśmy też mieli niewiele takich zdjęć we czwórkę ale pilnuję, by co miesiąc zrobić nowe (aż do skończenia roczku przez Lilkę)-taka moja mała obsesja trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chyba wezmę się na Twój sposób i co tydzien, np. w sobotę będziemy robić obowiązkowe zdjęcia rodzinne!:) Napiszę to dużymi literami na lodówce!:) Zdrowia życzę i pozdrawiam:)

      Usuń
  7. u nas to samo, wspolne zdjecia to rzadkosc. ostatnie chyba z gwiazdki poltora roku temu :D zdjecia to nasza prywatnosc, syn tez mi nie dal zgody na publikowanie ;) wiec mlodemu na bloga robie zawsze od tylu, zeby kiedys pretensji nie mial ze jego twarza bez zgody zarzadzalam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje przekonania. Ja staram się nie umieszczać tylko takich zdjęć, które by coś lub kogoś z nas ośmieszały w jakiś sposób. Tymczasem i Ty masz problem z małą liczbą zdjęć całęj rodziny, czyli, jak większość z nas!:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Zdjęcia to najwspanialsza pamiątka. Cudnie wyglądacie.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także tak uważam:) Dziękuję i gorąco pozdrawiam również:)

      Usuń