środa, 14 maja 2014

Tomek na koniku:) - emocje związane z macierzyństwem.

Uwielbiam Tomka jeżdżącego na konikach na placach zabaw. Spójrzcie, jak to słodko wygląda:

Tomek na placu zabaw

Dziecko śmiesznie się napina na tych konikach i jak się buja to robi się takie sztywne. To takie zabawne, że nigdy nie mogę się powstrzymać od  śmiechu. To także sprawia radość Tomutkowi, tylko nie wiem, czy bardziej śmiech mamy, czy może jednak to, że się w taki sposób huśta? Oczywiście Tomek jest bardzo zaangażowany podczas tej jazdy i czasami bywa nawet bardzo poważny - gdy nie śmieje się razem z mamą:)

Wychowanie, obserwowanie dziecka, przebywanie z nim, uczenie, tłumaczenie, wyjaśnianie, pokazywanie i tulenie wiążą się dla mnie z ogromnymi emocjami. W życiu nie zdawałam sobie sprawy, czym jest tak naprawdę macierzyństwo i co to tak w rzeczywistości oznacza dla kobiety.


Statystyczna kobieta bez dzieci, wyobraża sobie bycie matką, jako uwiązanie do dziecka i obowiązków domowych. Jednak oprócz tego, to cała masa ogromnych wzruszeń, przeżyć i doświadczeń wewnętrznych, duchowych i emocjonalnych. Ile to już razy coś mówiłam do mojego synka lub córeczki i łzy płynęły mi ze szczęścia? Pięknie jest patrzeć, gdy małe dzieci cudownie się rozwiają, gdy się pierwszy raz uśmiechną, coś powiedzą, coś zrobią. To daje radość nie do opisania i wówczas nie potrzebuję już jakiś gadżetów materialnych, wyjazdów zagranicznych, czy nowej biżuterii. Wówczas czuję szczęście, bo moje maleństwo także jest szczęśliwe, co pokazuje poprzez swój cudowny uśmiech i radość, którą uzewnętrznia na swój sposób.

Wspaniale jest być kobietą, ale jeszcze wspanialej jest być matką.

"...Ja, jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
Ja o Twoje zdrowie najgoręcej proszę,
Jestem przy Tobie od pierwszego grama,
Tyś moje dziecko... a ja - Twoja mama..."

Ten cytat lub może fragment wiersza o mamie, który pojawia się na wielu stronach z cytatami i który bardzo mi się podoba zawiera w sobie bardzo dużo emocji związanych z macierzyństem i odczuwam to, gdy go czytam. Jest piękny. Oczywiście rozklejam się przy nim całkowicie:)
Ach to macierzyństwo...


Dziwne dla mnie jest to, że gdy ja tak głęboko przeżywam macierzyństwo i tak mocno kocham dzieci, to inne kobiety mają wręcz odwrotne odczucia i przemyślenia. Dlaczego tak jest?

Jak jest u Was?






Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta!!!
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Chwalcie się swoimi dzieci i osiągnięciami związanymi z wychowaniem, a tym samym pomagajcie w wychowaniu innym.

14 komentarzy:

  1. Różnie to z tym bywa u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to życzę dużo siły, wytrwałości i cierpliwości:) Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  2. u mnie dokładnie tak samo :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My matki trzymajmy się razem:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ale fajnie się huśta Tomus. Super, że mimo zmęczenia, które niewątpliwie Ci towarzyszy, potrafią znaleźć wspaniałe strony macierzyństwa i znaleźć niby w zwykłym huśtaniu swojego dziecka tyle radości. Tyle szczegółów zauważyć. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dlatego u mnie tak jest, bo macierzyństwo późno do mnie przyszło A może, bo to dopiero początek tej długiej drogi? Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Świetnie sobie Tomuś radzi na koniku, Laura jeszcze do końca nie opanowała tej umiejętności...
    Też nie rozumiem dlaczego niektóre kobiety nie doceniają daru macierzyństwa. I choć przy dwójce nie jest kolorowo, jak obie doskonale wiemy to tym bardziej małe rzeczy, postępy cieszą...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, jak to jest przy trójce dzieci? - i zdaje mi się, że jednak najtrudniej jest przy dwójce, bo przy trójce to już chyba tylko kopiujemy organizację pracy z rodziny 2+2:)))) Wówczas to już potrójnie wszystko nas cieszy:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Ja myślę że będę taką mamą jak Ty, nie dość że mam takie wrodzone predyspozycje ;) to moje dziecko jest bardzo wyczekane i długo do niego dojrzewałam i dzięki Bogu, że życie się tak ułożyło i nie dało wcześniej możliwości, bo mając te 20 parę lat kupę błędów bym popełniła jako matka, a tak zdążyłam wewnętrznie dojrzeć, dużo się o sobie i o świecie dowiedzieć i jestem święcie przekonana, że będę lepszą matką teraz, niż gdybym nią została 10 lat wcześniej. Pozdrawiam G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się za ten wpis, bo wiem, że nie jestem sama:) Gratuluję Ci dzieciątka i życzę zdrowia oraz radości z rodziny conajmniej takiej, jaką mam ja, albo i jeszcze większej. To cudownie nie być samym i cudownie jest mieć dzieci:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  6. ja jestem tutaj pierwszy raz i dołączam do obserwatorów ponieważ ja już jestem po 30stce. Moja córcia ma 17 miesięcy a urodziłam ją w wieku 32 lat i kazdy dzień z nią uczy mnie nowo życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie i dziękuję za wpis:) To miło, gdy ktoś pozostawia tu po sobie ślad:) Gratuluje córeczki i życzę zdrowia:) Wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  7. Mogę powiedzieć coś od siebie jak to jest przy trójce dzieci, bo mam trójkę. To fajny team - niczego już nie porównujesz.Pędzisz pełną parą ze świadomością, że każde dziecko jest inne. A to trzecie rośnie "samo" - wtapia się w życie rodziny i poprostu jest wstawiając od czasu do czasu swoje mądrości i spostrzeżenia. Ale nie jest tak do końca różowo - więcej pracy, więcej obowiązków, więcej wydatków, więcej pamiętania o różnych terminach. No i trzeba kupić trzy pary butów na raz, z których dzieci zresztą szybko wyrastają i nie koniecznie mogą po sobie "podzierać", bo albo nie ta pora roku, albo nie ten rozmiar bucika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję trójki, dla mnie to idealna rodzina, rodzice i trójka dzieci. No cóż, ale nie zawsze można tak sobie wszystko poukładać, by była trójka dzieci. Oczywiście przerażają wydatki i praca, o której piszesz. Nic nie jest łatwe, a ja jeszcze nie wiem, co mnie może czekać. Chciałabym tak, jak Ty świętować w przyszłości osiemnastki moich dzieci:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń