niedziela, 28 grudnia 2014

A jednak nadeszła do nas upragniona zima...

...przyszła do nas w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i z 5-10 stopni zrobiło się od razu -2. Tak swoją drogą to dziwnie, gdy człowiek kładzie się jednego dnia, na dworze jest 7 stopni, pada sobie deszcze i wieje jakiś wietrzyk, a budzi się rano i widzi śnieg, termometr pokazuje -2 i do tego na zewnątrz jest zimny wiatr. Nasza polska pogoda zdaje się być z roku na rok coraz bardziej dziwniejsza.
No nic,  najważniejsze, że śnieg do nas przyszedł i jeszcze do tego zahaczył o Święta. To ważne dla dzieci, bo śnieg podkreśla te święta w sposób szczególny. Tomek bardzo się ucieszył, gdy zobaczył przez okno śnieg na dworze. Skakał, biegał od okna do okna, pokazywał wszystkim domownikom, że na dworze jest biało. Gdy tylko rzuciłam hasło, że idziemy na spacer, to pierwszy rwał się do ubierania. To kolejny przykład na to, jak dzieci nas zmieniają i jak zmieniają nasze obojętne podejście do wielu spraw w życiu, które nam najnormalniej spowszedniały.
Kto z nas cieszy się gdy na dworze widzi śnieg? Kto z nas cieszy się gdy pada deszcze? Albo spadają liście z drzew? No właśnie, dzieci cieszą się z tego wszystkiego spontanicznie, szczerze i chcą w tym wszystkim od razu uczestniczyć. Dzieci są do bólu szczere, zaangażowane, podekscytowane i chętne do wychodzenia na spacer. To właśnie kocham w moim synku, który jest bardzo żywiołowy.

Spacer po dwóch dniach świątecznego leniuchowania to świetna odskocznia dla każdego, więc i Tomek i ja mieliśmy ubaw. Mój mąż musiał zostać w domu, bo Karinka ma jakiś nieciekawy kaszel, więc nie chcieliśmy jej dodatkowo narażać na dodatkowe gardłowe atrakcje.

Obowiązkowo sprawdzamy, czy na drzewach zachowała się żywica, która była tu już przed śniegiem:)

Co się stanie z listkami i łodyżkami znajdującymi się teraz pod śniegiem? - oto jest pytanie:)

...i ile wody się nazbierało

...ciekawe, czy robaczku jeszcze tu są?



Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta! 
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Chwalcie się swoimi dziećmi i osiągnięciami związanymi z wychowywaniem, a tym samym pomagajcie w wychowywaniu innym.

10 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia, ja też cieszę się, że w końcu jest śnieg, chcę go więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla siebie samej nie przepadam za śniegiem, ale dla dzieci chcę go więcej:) To takie miłe, gdy Tomek cieszy się, że jest śnieg:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. To ja chyba należę do tych nielicznych osób cieszących się padającym śniegiem czy deszczem, pomimo swojego wieku. ;)
    Oby śnieg jeszcze poleżał i można było nie raz wybrać się na taki zimowy spacer. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie gratuluję!!! Życzę udanych zimowych spacerów:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Mój syn tez się cieszy ze śniegu - oczywiście był na zewnątrz i wczoraj i dziś. Dla mnie mógł by śnieg nie istnieć, ale cóż - może po Nowym Roku szybko stopnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie śnieg mógłby także nie istnieć:( ale dla dzieci niech istnieje!:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Fantastycznie zimowe klimaty. Uwielbiam śnieg zimą, i mróz zimą też - taki ze mnie przypadek ;). Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, oj, ja jednak wolę wiosnę:)))) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Dzieciaczki są wszystkiego ciekawe. Mój synek też już zaliczył pierwszy spacer ze śniegiem :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nasze kochane Synalki:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń