wtorek, 17 listopada 2015

Mój mianowany przedszkolak:) - Tomek już po pasowaniu:)

Mój szczęśliwy Synek:)

Mamy już za sobą pasowanie na przedszkolaka. Pięknie było i choć kiedyś myślałam, że to jakaś bzdurna impreza, to teraz jestem jak najbardziej "za". Tomek był bardzo podekscytowany i cały czas uśmiechnięty. Ja oczywiście się popłakałam. Były piosenki, tańce, zabawa, poczęstunek dla dzieci i tort dla rodziców. Rodzice mieli pierwszą okazję, by się poznać.
Dzieci były chyba nie do końca świadome, co się wokół nich dzieje, ale rodzice są od tego, by za kilka lat dzieciom wszystko przypomnieć:) Zdjęć zrobiłam dużo, ale nie każde nadaje się do pokazania, więc dzielę się tymi, które mogę opublikować.

Prawda, że mam synka przystojniaczka:)?

Cały czas uśmiechnięty:)

Moment pasowania:)

Szczęśliwe przedszkolaki:)

Dzieci słuchają przedszkolanki i wyczekują na moment możliwości zdmuchnięcia świaczki:)

Tomek pierwszy do zdmuchnięcia:)

...i jak cudnie się cieszył:)

Tomutek z mamusią po wspólnych tańcach:)


9 komentarzy:

  1. Taki dzień na pewno jest szczególny dla każdego dzieciaczka. No i dla rodziców ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu jaki śliczny..brawa ogromne dla synka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje!!!
    nie wiedziałam w ogóle, że takie imprezy się odbywają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje. Ojej, ale z niego już duży kawaler :)

    OdpowiedzUsuń
  5. słodkie dzieciaczki:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to jest na pewno wyjątkowy dzień, zarówno dla dziecka jak i dla rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie. Ich miny są bezcenne :) Takie imprezy też. Myślę, że dzięki pasowaniu na przedszkolaka dzieci pierwszy raz w życiu czują się ważne nie tylko dla swoich rodziców i rodziny, ale także w ogóle wśród ludzi, gdzie każdy ma jakąś rolę do spełnienia. Od pasowania ma ją i Twój Tomutek :) Gratulacje zatem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. :) Takie uroczystości są dla dzieci ważne, no i dla rodziców też.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że pasowanie jest fajne. Szczególnie dla dzieci, ale też właśnie można poznać innych rodziców. :) Synuś słodziak. Mały przystojniak i nawet dziewczynkę porwał do tańca! :) Widać, że czuje się dobrze i chętnie lubi się bawić. Najważniejsze, że widać na ostatnim zdjęciu jak bardzo jesteście szczęśliwi! :)
    Pozdrowienia od Oli i Meli :)

    OdpowiedzUsuń