poniedziałek, 22 lutego 2016

Prywatne prowadzenie ciąży (koszty dotyczą Warszawy)

Nasza rodzinka i nasze ostatnie selfi z metra:))))

Często zastanawiałam się, jakie są koszty prywatnego prowadzenia ciąży i obiecywałam sobie, że to w końcu podliczę. O ile pierwszą ciążę częściowo prowadziłam w Lux Medzie (czyli prywatnie, ale nie zupełnie), a częściowo prywatnie, o tyle druga i obecnie trzecia jest prowadzona już całkowicie prywatnie.  

Ktoś zapyta, po co i dlaczego? Inny powie, szkoda kasy.

Ano, to są sytuacje, gdy każdy sam podejmuje decyzję, co i dlaczego oraz w jaki sposób sobie organizuje. Po pierwszej ciąży miałam bardzo negatywne doświadczenia z lekarzami, którzy nie przepisywali mi stosownych skierowań na rozmaite badania, nie informowali mnie o przebiegu ciąży, nie prowadzili jej, jak u kobiety dojrzałej, po 37 roku życia. W sytuacji, gdy chcieliśmy zrobić badania prenatalne a lekarz uznał, że nie ma takiej potrzeby, moje przerażenie sięgnęło zenitu. Z mężem stwierdziliśmy, że już dość tego, iż kobieta jest traktowana, jak przysłowiowa kupa mięsa i mówi się jej, że się na niczym nie zna i nic nie wie. Do tego odsyłano nas od lekarza do lekarza i czasami musiałam jechać gdzieś godzinę lub półtorej, by pocałować klamkę lub wysłuchać kolejnego śmiesznego wykładu zmęczonego pracą ginekologa.

 Byliśmy wściekli na jakość obsługi lekarskiej w Warszawie w placówkach NFZu i Lux Medu. Zastanawiające jest to, dlaczego ktoś zostaje lekarzem, gdy potem nie stara się i nie podchodzi do swoich obowiązków należycie, kierując się jakimiś oszczędnościami, może także i jednak niewiedzą oraz gdzieś na końcu jeszcze etyką. Jeżeli ktoś czegoś nie wie, nie umie, nie chce mu się albo nie może czegoś zrobić, to uważam, że powinien zmienić zawód i nie pchać się tam, gdzie nie będzie mógł się w pełni realizować i poświęcać.

W tej sytuacji, w ostatnim dobrym dla nas momencie trafiliśmy do bardzo dobrej ginekolożki, a że kolejki do niej były ogromne, zdecydowaliśmy się na prywatne prowadzenie ciąży (kolejki były także, ale mogłam się co miesiąc zapisać, bez miauczenia rejestratorce do okienka). Oczywiście gdybyśmy nie mogli sobie na to pozwolić, to byśmy tego nie zrobili. Na szczęście mogliśmy i z tego skorzystaliśmy. Chcieliśmy mieć pewność, że wszystko jest prowadzone należycie, że badania są przeprowadzane systematycznie i że przede wszystkim są właściwe do wieku, sytuacji i potrzeb. Nigdy nie miałam poczucia, że lekarka czegoś nie wie, nie zastanawiała się na głos, "co by tu jeszcze przebadać, co już mi się zdarzyło. Zawsze dostawałam rzeczowe pytania, wszystkie badania były szczegółowo analizowane. Gdy tylko pojawiły się jakieś wątpliwości, natychmiast było wszystko sprawdzane. Gdy wynikła taka potrzeba, to otrzymywałam sugestie, by sprawdzić inne badania u innego lekarza lub po prostu udać się na wizytę.
Nigdy nie miałam poczucia, że coś jest nie tak i zawsze byłam z mężem traktowana, jak człowiek!

Oczywiście nie zawsze tak jest i wszystko zależy od drugiego człowieka. Prywatne prowadzenie ciąży nie zawsze oznacza to lepszą jakość, więc ja mogę pisać tylko i wyłącznie o swoich doświadczeniach. Z tej ginekolożki byłam tak bardzo zadowolona, że zdecydowałam się z mężem prowadzić u niej także i drugą i obecną ciążę. Żałuję, że nie będzie mogła przeprowadzić mi cesarki, bo drugą wykonała perfekcyjnie.

Co do kosztów, to poniżej moja lista, na którą składają się badania, wizyty lekarskie, USG, KTG oraz badanie Nifty. Jeżeli chodzi o badania USG to są w nich także zawarte badania PAPPA i jest ich więcej niż standardowo, bo moja druga ciąża była zagrożona, więc w pierwszym trymestrze musiałam mieć więcej badań kontrolnych.



KOSZT PRYWATNEGO PROWADZENIE CIĄŻY W ROKU 2013 (WARSZAWA):
  • wszelkie badania diagnostyczne i laboratoryjne wykonywane między drugim a dziewiątym miesiącem ciąży, tj. między kwietniem 2013 a styczniem 2014: 1.012 zł.
  • USG - w moim przypadku 5 badań: 1.205 zł.
  • dodatkowe konsultacje u endokrynologa z powodu mało zadowalających wyników tarczycy wraz z dodatkowymi badaniami: 420 zł.
  • badanie NIFTY: 2.500 zł.
  • wizyty lekarskie (11 x 140 zł): 1.540 zł.
  • KTG (3 x 35 zł): 105 zł.

KOSZT CAŁKOWITY: 6.782 zł*


*koszt nie uwzględnia jedynie witamin, i różnych leków przyjmowanych w tym czasie i spowodowanych ciążą



Po zakończeniu mojej trzeciej ciąży porównam koszty te z 2013 i 2015/2016. 
cdn...

12 komentarzy:

  1. ja tez chodziłam prywatnie i chociaż to było małe miasteczko to koszta były BARDZO podobne, chociaż za KTG np już dodatkowo nie płaciłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnymi, albo takimi samymi kosztami prowadzenia ciąży w mniejszych miastach jestem zaskoczona! Myślałam, że jest całkiem inaczej i raczej nieco taniej... No cóż takie życie, taki świat i taka polityka... Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia:)))

      Usuń
  2. Ja nie robiłam NIFTY, badania USG poza zwykłymi wizytami miałam 3, KTG miałam bezpłatnie u lekarza prowadzącego ciążę. Koszt wizyt (Kraków)podobny. Endokrynolog na fundusz. Badania przy chłopcach robiłam odpłatnie, a przy Tusi endokrynolog wypisywał mi na NFZ i płaciłam tylko za wymazy, HIV i HBS. Tanio nie było, ale wolałam oszczędzić na wyprawce niż na ginekologu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świętą rację, że lepiej zaoszczędzić na czym innym, ale na badania, czy lekarza czasami trzeba po prostu wydać i tyle. Ja także zaoszczędzam na wielu innych sprawach i przede wszystkim na ubrankach dla dzieci. Dużo zdrowia dla Waszej piątki!:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ceny są bardzo podobne, ja mieszkam w małej miejscowości i płaciłam podobnie. Oczywiście wykluczając NIFTY, endokrynologa. Ktg było wliczone w wizytę.
    Mimo iż to mała mieścina, również trafiłam na wspaniałego lekarza. Żadna kasa nie jest w stanie przyćmić spokoju, w tym nerwowym jakby nie patrzeć okresie oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z Tobą się zgadzam, że jeżeli decydujemy się na prowadzenie ciąży prywatnie i do tego u dobrego lekarza to mamy zagwarantowany spokój w tym bardzo nerwowym czasie... Gorąco pozdrawiam i zdrowia życzę:)))

      Usuń
  4. Ja też chodziłam prywatnie a mieszkam w małym mieście a koszty podobne. Jednak u mnie były tylko wizyty a resztę badań lekarz zlecał w szpitalu na ubezpieczenie więc nie było tak źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badania także sporo kosztują, więc jeżeli można je zrobić na NFZ (co kobietom w ciąży należy się, jak nie napiszę już co), to bardzo duża ulga. Ja nie bardzo miałam taką możliwość, więc już z mężem machnęłam ręką. Nie chciałam dublować wizyt, co było by bardzo uciążliwe:( Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę:)

      Usuń
  5. Podobnie jak Pani pierwsza ciąża prowadzona z NFZ, badania tylko podstawowe. Miałam 24 lata i ciąża przebiegała prawidłowo, to pewnie ginekolog uważał,że to wystarczy, brak informacji o przebiegu ciąży, żadnego USG. Ostatnie 3 miesiące i dwie kolejne ciąże prowadzone w prywatnych gabinetach. Mieszkam w małej miejscowości na pomorzu, ostatnia ciąża 2012/2013 ceny troszeczkę niższe jeśli chodzi o wizyty lekarskie 100 zł i USG tańsze. Reszta ceny podobne. Pozdrawiam Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by obecnie pomyślał, że można prowadzić ciążę bez USG. Lekarz nawet nie chce rozpoczynać badania, gdy USG nie ma, a kiedyś nawet nie znano takiego sprzętu. Kiedyś nie znaczy wcale dawno... Uważam, że obecnie trochę się nadużywa różnych badań, ale z drugiej strony lepiej ich zrobić jednak więcej i wiedzieć, co się dzieje, niż myśleć i gdybać, że wszystko jest w porządku.
      Tymczasem życzę dużo zdrowia dla cełej Pani rodziny:)))
      Serdecznie ozdrawiam:)))

      Usuń
  6. Ja mam dobrą ginekolog na nfz, prowadziła moją pierwszą ciążę i teraz też do niej chodzę, ciążę mam zagrożoną, ale dr do któej chodzę wszytsko traktuje bardzo poważnie, badań zleca pełno i prenatalne też każdy lekarz z którym miałam styczność (usg mam w innej przychodni też na nfz jak i wszystkie inne badania) zaleca, dlatego jestem zszokowana takim podejściem, tym bardziej, ze to Warszawa a ja chodzę do lekarza w małej mieścinie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci szczerze, że też kiedyś myślałam, że w Warszawie wszystko można i wszystko da się u wszystkich lekarzy załatwić. Niestety tak nie jest. Oczywiście dobre jest to, że zawsze znajdziesz w końcu kogoś, kto Ci pomoże i kto bedzie CI odpowiadał, ale nie jest tak, że pierwszy lepszy lekarz jest skory na to, by np. wypisać pigułki antykoncepcyjne, skierowania na badania lekarskie/prenetalne, etc...
      Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia:)))

      Usuń