wtorek, 17 maja 2016

Klara skończyła już miesiąc!

Moja najmłodsza córeczka Klara:) - zdjęcie mojego autorstwa:)

To już miesiąc od kiedy Klara jest z nami. Żal mi tego, że ten czas tak szybko leci, bo Ona zdecydowanie za szybko rośnie. Chciałabym dłużej pobyć z takim małym maleństwem, a to jest niewykonalne, bo dzieci rosną bardzo szybko i z małych niewinnych istot robią się pewne siebie i duże osobowości.

Jest nam ze sobą bardzo dobrze. Klara jest całkowitą przylepką do mamusi i jakby mogła, to chętnie przytulałaby się 24h na dobę. Mnie także się to podoba, ale niestety mam jeszcze inne obowiązki, więc nad tym ubolewam:(

Cieszę się każdym dniem i każdą chwilą z moją malutką córeczką. Mówię do niej, śmieję się z nią, tulę ją, tańczę z nią i jestem przy niej. Uwielbiam jej zapach. Każda matka pamięta zapach dziecka tuż po urodzeniu i ten utrzymujący się przez następne dwa może trzy miesiące. Cudny, niepowtarzalny i można się w nim zadłużyć.


Tymczasem Klara pije tylko mleko z piersi i choć moje doświadczenia i tym razem na tym polu były bolesne, to już jakoś wychodzimy na prostą. Klara praktycznie trzy tygodnie nie potrafiła nauczyć się właściwie ssać mleka z piersi i masakrycznie mnie gryzła. Wyłam z bólu, na początku jak lwica, potem było już mniej bólu, a teraz już się przyzwyczaiłam i jest dużo lepiej. Przez to boję się jeszcze karmić ją gdzieś na zewnątrz, bo obawiam się o swoją reakcję na kolejne niezamierzone ugryzienie.

Klara w przeciwieństwie do Tomka i Karinki bardzo szybko przybierała na wadze. Już w drugim tygodniu miała wagę wyższą od wagi urodzeniowej! Nie miała też jakiejś uciążliwej żółtaczki, a tylko krótkotrwałą i słabo widoczną.

Przez pierwsze dwa tygodnie spała mi średnio 24h na dobę. Trzeci tydzień już było około 22h snu na dobę. Teraz jest różnie, ale oczywiście i tak częściej śpi niż ma oczka otwarte. W nocy jakoś specjalnie także nie wstaję. Czasami dwa razy, tj. o 23.00 i około 4.00, tylko na karmienie.
Oby tak dalej. Takie dzieci to jak skarb:)

A pro po karmienia to częściowo przestrzegam diety matki karmiącej, ale przyznam, że nie stosuję się do jej wszystkich zasad i czasami pozwalam sobie na coś niedozwolonego. Myślę, że to także jest lepsze i zdrowsze dla dziecka. W przypadku Tomka przestrzegałam diety i być może dlatego ciągle go coś alergizuje. Z Kariną jest już lepiej. Może z Klarą będzie normalnie? Oby.

Klara jest zmuszona przebywać w głośnym otoczeniu. Niestety nie uciszy się już takiej dużej rodziny. To niewykonalne. Jakby nie było jest nas już cała piątka. Czasami nie ma z tym problemu, ale niekiedy drażni ją hałas i płacze. Cóż liczę na to, że przyzwyczai się do tego i będzie to dla niej całkiem normalne. To zdecydowanie bardziej nam pomoże w normalnym funkcjonowaniu.

Z Klarą zrobiłam sobie mini sesje na pamiątkę. Wkrótce pokażę tu kilka zdjęć. To świetna pamiątka na przyszłość dla mnie i dla córeczki. A powyżej zdjęcie Klary zrobione przeze mnie:)

cdn.

10 komentarzy:

  1. Śliczna :) Ja czuję się jakbym wczoraj urodziła, a mój mały już prawie 10 miesięcy ma, zdecydowanie ten czas leci za szybko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 miesięcy to już duży chłopczyk. Wolałabym, by ten czas trochę zastopował:)))) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. A mój Artur tez ładnie sypia w nocy, z kolejnym, mam wrażenie, jest o wielkie już łatwiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że z kolejnym dzieckiem jest już dużo łatwiej:) Jestem o tym całkowicie przekonana:)))) Serdecznie pozdrawiam i zdrówka dla całej rodziny życzę:)))

      Usuń
  3. Przepiękna :*
    Czekam na resztę Waszych zdjęć.
    Dużo zdrówka i czasem ciszy dla Klary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta:) Serdecznie i Was pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Śliczna. Czas zdecydowanie za szybko leci widzę to moich dzieciach. Fajnie, iż malutka w nocy dobrze śpi. Jeśli chodzi o spokój w domu , to u mnie było właśnie na odwrót niż u Pani. Było za cicho, starsze dzieci ze względu na wiek już nie biegały, nie hałasowały. I najmłodszy syn płakał , czuł się niekomfortowo w hałaśliwych miejscach lub jak ktoś mówił podniesionym głosem. Po prostu się bał. Wszystkiego dobrego dla całej waszej rodzinki. Również czekam na resztę zdjęć. Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie Pani pocieszyła, bo myślałam, że taki gwar będziemy mieli już zawsze, a jednak jest nadzieja, że jak dzieci podrosną, to będzie spokojniej... Oby:)))
      U nas tymczasem hałas przez cały czas, o ile dzieci nie śpią i są w domu:)))
      Dużo zdrowia i radości z rodziny:))))

      Usuń
  5. Słodka Niunia: ))(to już miesiąc: ) dzieciaczki za szybko rosną, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także jestem tego samego zdania:)!!!! Gorące pozdrowienia!!!

      Usuń