niedziela, 4 maja 2014

Cztery miesiące po cesarce

Weekend majowy już za nami i nie należał do interesujących, bo pogoda wszystko zepsuła. Pomimo wszystko to nic, bo przed nami cudny maj i na pewno pogoda będzie już coraz lepsza i lepsza:)

A ja cóż - już prawie cztery miesiące po drugiej cesarce. Niewątpliwie czuję się już znacznie lepiej.
Moje wyniki badań są bardzo dobre. Nie myślałam, że tak szybko się poprawią, choć kilka z Was pocieszało mnie jeszcze w grudniu - pisząc, że właśnie tak będzie.
Dziękuję Wam Koleżanki-Blogowiczki:)

Podsumowując:
  • Cukrzyca ciążowa zanikła.
  • Tarczyca zaczęła właściwie pracować (nadal ją kontroluję).
  • Straciłam w sumie 14 kg, czyli osiągnęłam już prawie wagę sprzed PIERWSZEJ CIĄŻY. Brakuje mi już tylko 2-3 kg do mojej stałej wagi.
  • Waga - wagą, ale brzuch jest jakby inny, jakby nie mój. Jeszcze przy szwach jest bardzo sztywny/odrętwiały i praktycznie nie czuję go jeszcze dobrze. Brzuch w ogóle jest cały do wymiany. Dlatego konieczne są ćwiczenia. W piątek dostałam przyzwolenie od mojej Ginekolog na każde możliwe ćwiczenia, a także na bieganie. Jakieś ćwiczenia mogłam wykonywać już wcześniej, jednak ból brzuszka był zbyt duży i wolałam odczekać i wykonać niezbędne badania.
Tymczasem z ćwiczeniami już startuję i mam nadzieję, że 10 miesięcy mi wystarczy, by mój brzuszek był jak nowy. Do ćwiczeń przygotowałam sobie płytę Tamilee Webb na brzuszki. Ten film jest także w sieci, o TU:



Ponad to zakupiłam sobie płytę z Ewą Chodakowską, o której pierwszy raz przeczytałam u Kasi z bloga Nowoczesna Matka Polka: TU. Wówczas poczytałam trochę i pomyślałam, że to może być coś dla mnie. Choć przyznam ominęło mnie to szaleństwo z Ewą Chodakowską, o którym pisała Kasia. Może dlatego, że nie mam w domu TV i po prostu nie widziałam programów poświęconych zajęciu Ewy Chodakowskiej. Programy do ćwiczeń z Ewą Chodakowską są już oczywiście w sieci, np.: TU. Jednak ja wolałam mieć swoją płytę, dlatego zamówiłam przez internet.

Trzymajcie kciuki za moją determinację i wytrwałość w dążeniu do celu:))))

  • Nadal karmię piersią i jak dobrze pójdzie chcę karmić do roku Karinki. 
  • Po karmieniu będę musiała wykonywać ćwiczenia na biust:(, by nie utracić jędrności. Nie wiem, czy to jest trudniejsze, czy trening brzucha, ale przede mną ciężkie zadania.
  • Bardzo wypadają mi włosy i prawie nad nimi płaczę, bo podczas ciąży zrobiły mi się bardzo gęste i mocne.
  • Mniej widoczne są już żyły. Podczas ciąży uwidoczniły się bardzo mocno i nie wyglądało to atrakcyjnie. Jednak tendencje do żylaków nadal mam:(
  • Paznokcie są słabe, albo raczej były, bo tu przedsięwziełam inne środki zaradcze, by mieć ładne paznokcie i ręce, ale to w innym poście:))))
  • Nadal trzymam dietę, przede wszystkim dla matki karmiącej - tu czasami pozwalałam sobie na małe szaleństwo, ale z tym koniec.
  • Niestety nie mieszczę się jeszcze we wszystkie spodnie, bo ten brzuchol jest jeszcze lekko odstający. A że spodnie miałam zawsze dopasowane, to mam teraz problem z ich ubraniem:))

Na razie wyglądam tak, jak poniżej:

Ja, prawie cztery miesiące po cesarce:)


Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojego posta!!!
Gorąco zapraszam do dyskusji i komentarzy, a także do obserwowania mojego bloga. 
Chwalcie się swoimi dzieci i osiągnięciami związanymi z wychowaniem, a tym samym pomagajcie w wychowaniu innym.

20 komentarzy:

  1. E tam, fajnie wyglądasz. Chciałabym tak wyglądać za trzy miesiące, bo na razie to ja mam odstający brzuch.
    Co do piersi - zależy jakie masz, hm, geny. Ja karmiłąm 16 miesięcy, nic nie ćwiczyłam, a biust wcale nie wyglądał źle. Zobaczymy jak będzie teraz, chciałabym karmić jeszcze dłużej:)
    W każdym razie życzę osiągnięcia celu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuszek na pewno szybko Ci zniknie. Tymbardziej, że zawsze jesteś szczupła. Przypomnę CI to po Twoich trzech lub czterech miesiącach:) Ja mam tendencje do tycia, więc muszę bardzo uważać - zwłaszcza teraz:) Serdecznie pozdrawiam i zdrówka życzę:):)

      Usuń
  2. Mogę zapytać dlaczego miała Pani 2 cesarki oraz czy to prawda, ze druga cesarka jest =gorsza do przezycia? Pozdrawiam!
    P.S Wygląda Pani rewelacyjnie! NAPRAWDE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może również pozwolę sobie napisać- także miałam dwie cesarki (wskazania zdrowotne) i drugą przeżyłam i przeszłam ogólnie o niebo lepiej niż tą pierwszą. Praktycznie nie czułam bólu po, myślę, że za pierwszym razem za rzadko dostawałam środki przeciwbólowe, mimo, że było silne, bo wiem, że podano mi nawet morfinę.

      Usuń
    2. Pierwsza cesarka była u mnie konieczne ze względu na złe ułożenie dziecka. Do tego Tomek byl bardzo długi i gdzieś się jakoś nietypowo pozawijał. Gdybym miała rodzić naturalnie - nie wiadomo, w jakim stanie było by dziecko. Tomek urodził się i tak tylko z 5 pkt w skali Apgar. Druga cesarka była konieczna ze względu na dość krótki czas gojenia się rany po ostatniej cesarce, minęło zaledwie półtora roku. Lekarze mówią, że potrzeba minimum 2 lata, by po pierwszej cesarce urodzić naturalnie dziecko. U mnie było zagrożenie tego, że macica nie wytrzyma i poprzednia blizna się rozejdzie. Dodatkowo cukrzyca ciążowa i wiek dołożyły się do decyzji lekarzy, że będzie cesarka. U mnie druga cesarka przbiegała zdecydowanie szybciej, ale wszystko goiło się dłużej. Jednak u każdego wygląda to zdecydowanie inaczej. Lekarka mówiła mi, że na gojenie się ma wpływ woiele rzeczy, tu między innymi ponownie wiek i stosunkowo niedawna poprzednia cesarka. Marta ma też rację, że ważne są środki przeciwbólowe przyjmowane po cesarce. Ja niestety po drugiej cesarce nie wzięłam recepty ze szpitala na silniejsze środki przeciwbólowe niż paracetamol i to był duży błąd:( Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Bardzo dziekuje Paniom za odpowiedzi. Do Pani Marty W. : Po jakim czasie miala Pani druga cesarke?

      Usuń
  3. Wyglądasz znakomicie i rozumiem, że dla własnego samopoczucia chcesz dodatkowo zadbać o swoje ciało- polecam Chodakowską, mnie się udało zgubić trudne 2 kilogramy przed ciążą, więc zakładam, że po zgubię tych naście :) Cudowne dzieciaczki- gratuluję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciało trzeba zadbać:). Nie chcę potem żałować z dwadzieścia lat, że nic nie zrobiłam i zostałam z dużym nieładnym brzucholkiem. Żal też wszystkich rzeczy w szafie:) Nie chcę wymieniać całej garderoby:) Dziękuję za miłe słowa i również serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Ładnie wyglądasz :) nie masz się co przejmować za kilka miesięcy będziesz jak nowa, bo z wytrwałością to u ciebie to chyba nie problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci Agnieszko!:) No tak, jak się uprę to jestem i wytrwała i cierpliwa w dążeniu do celu:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wyglądasz i wiele już osiągnęłaś po 4 miesiącach ;) A ćwiczenia na pewno wyjdą Ci na zdrowie, może wesprę Cię tym, że ja codziennie choć chwilkę ćwiczę na kręgosłup, brzuch i rozciąganie, żeby wzmocnić mój kiepski kręgosłup i zminimalizować jego ból na przyszłość.
    Dasz radę !
    Super, że cukrzyca zanikła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Trzymam kciuki także za Twoje ćwiczenia i życzę dużo zdrowia:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Wyglądasz bardzo ładnie. Mogę napisać to samo o sobie - Waga - wagą, ale brzuch jest jakby inny - he, he - no niestety. Potrzebne są ćwiczenia oraz dobry krem ujędrniający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och te nieszczęsne ćwiczenia:), ale trzeba wpaść w rytm i będzie dobrze:) Tymczasem kremem smaruję się nadal, bo boję się, że jeszcze gdzieś pokażą mi się rozstępy, a tego chciałabym uniknąć:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Kamilko, uważam, że wyglądasz świetnie. Ale Twoje samopoczucie, i to jak się czujesz we własnym ciele jest najważniejsze. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta - bardzo dziękuję:) A moje samopoczucie cały czas mi mówi, że muszę coś zrobić z brzucholkiem:) Te kobiece kompleksy:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Kochana, wyglądasz świetnie! Super, że karmisz piersią- u mnie leci 10ty miesiąc i nie zamierzam z tego rezygnować,aż Mały odstawi się sam, czyli pewnie minimum do 2go roku życia. Na pocieszenie powiem Ci, że włosy w koncu przestały mi wypadać i być problemowe- to trzeba po prostu przeczekać i nie łamać się, choć samej nieraz chciało mi się ryczec. Trzymam kciuki za Twoje cele i powodzenie ćwiczeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiarygodne, że planujesz karmić tak długo. Podziwiam:) Chyba nie dałabym rady:( Bardzo dziękuję za kciuki i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. dziękuję:) Pozdrawiam i zdrowia życzę:)

      Usuń