czwartek, 21 stycznia 2016

27 tydzień ciąży - będzie dziewczynka!:)

Zdjęcie zrobione przed chwilą z telefonu:)

Za mną już 27 tydzień ciąży i zastanawiam się, jak daję radę:) Mówi się, że każda ciąża jest inna i u mnie jest podobnie. Czasami bywa bardzo trudno. Początki miałam słabe, teraz jest już lepiej, ale brzuchol daje się we znaki. Jest bardzo duży (choć mniejszy od tego z pierwszej i drugiej ciąży), ale wiecie jak to jest, gdy ma się przed sobą jakiś 10 kilo, do tego rodzinę, dzieci i chce się normalnie funkcjonować? - bywa ociężale, nieporadnie i czasami po prostu trudno.
Jak wytłumaczyć dziecku, że mama nie może się tarmosić na podłodze, tańczyć w zawrotnym tępie na dywanie, zjeżdżać na sankach, trzymać na kolankach dwójki rozbawionych maluchów i spać z dziećmi? - ano trudno.
Choć Tomek już rozumie, że będzie nowy dzidziuś i, że mama ma w brzuszku jakieś maleństwo, to nie zawsze przyjmuje to do wiadomość i nie zawsze o tym pamięta. Ja natomiast muszę uważać, bo dzieci w wieku Tomka są nader aktywne i za wszelką cenę chcą się wybawić i wyszaleć czasami kosztem także rodziców. Jak by nie było jesteśmy również do tego stworzeni;))

Gdy porównuję wszystkie ciąże to świadomość tej jest oczywiście największa. Inaczej się odżywiam, nie jem tak dużo słodyczy, a jeżeli jem to umiarkowanie, bo przyznaję, że nie odmawiam sobie wszystkiego. Na szczęście nie mam cukrzycy ciążowej i może to właśnie jest efekt tego, że jem bardziej rozsądnie.
Ponad to ważę około 4 kg mniej, choć tendencje mam lekko wzrostowe. Już mam świadomość, że po porodzie odchudzanie będzie ciężkie i długie. Może uda mi się do wakacji zrzucić choć z połowę przyrostu wagi? - mam nadzieję. 

Będzie druga córeczka i świetnie!! Oby była zdrowa. Przyznam, że było nam obojętnie, czy to będzie chłopak, czy dziewczynka. Gdy jest się już świadomym rodzicem to marzy się tylko o zdrowiu dla dzieci i o niczym więcej:) Mamy już imię dla Niuni, ale niech to zostanie tajemnicą do jej narodzin:) Imię dla córeczki znaliśmy już dawno, tzn wówczas, gdy jeszcze nie myśleliśmy, że będziemy się starać o trzecie dziecko.  Usłyszeliśmy je po raz pierwszy i tak bardzo nam się spodobało, że gdzieś nam siedziało do czasu informacji o ciąży:)

Obecnie jestem już na tym etapie, że nie mogę za dużo spać, siedzieć także jest trudno, a najlepsze ułożenie do odpoczynku to leżenie na boku. I co to za przyjemność leżeć na boku? - nie można ani czytać, ani oglądać filmów, ani szyć, ani robić na drutach, etc... Tak więc nie leżę za często, w wręcz przeciwnie. Staram się wykorzystać ten czas na załatwienie wszystkiego przed porodem na najbliższe miesiące.

Niestety we znaki dają mi się moje "śpiące" żylaki i pomimo różnych zabiegów, stają się coraz bardziej widoczne. Gdybym wiedziała, że będę się starała o jeszcze jedno dziecko, to nie decydowałabym się na operację usuwania żylaków. Mam tylko cichą nadzieję, że moje nogi nie będą w mocno opłakanym stanie po porodzie.

Poza jakimiś typowymi dolegliwościami wszelkie badania nadal są dobre i mam nadzieję, że tak pozostanie:)

Dziewcyny trzymajcie kciuki. Przede mną jeszcze jakieś 12 tygodni!:)

18 komentarzy:

  1. ja tam przechodziłam każdą ciąże podobnie bo miałam 3 chłopaków :p no nie jest łatwo to prawda ale kto da rade jak nie My :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sobie powtarzam, że kto jak kto, ale kobieta zawsze da sobie radę. A tak na marginesie, ciekawe czy rzeczywiście na ciążę ma wpływ to, czy będzie chłopiec, czy dziewczynka? Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Gratuluję córuni! U mnie będzie pierwszy synek, a w zasadzie może być już pojawić się w każdej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Synka i życzę przy okazji bardzo dużo zdrowia!!!! Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ooo zazdroszczę że to już blisko :) U mnie połówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie także jeszcze szmat czasu do narodzin:) Gratuluję połówki u Ciebie!:) Będzie się u Ciebie działo:) Życzę dużo zdrowia!!!! Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze. Wyglądasz naprawdę świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Lidka:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Cześć śliczna kobieto baaa nawet dwie kobiety;)))brzusio cudowny! !!nie martw się o te kg najważniejsze, ze dbasz o Was dwie a na resztę przyjdzie pora ;)Ja też martwię sie o moje nogi bo coś jakby żylaki, lekko nacisne i okropnie boli..zajmę się tym po powrocie z córką ze szpitala chyyyba..;))))
    Trzymajcie się dziewczynki, rosnijcie na zdrowie buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa. Wiesz, jak to jest, gdy trzeba tyle kg po porodzie zrzucić... Ciężka praca dodatkowa dla mamusi. Oj będę walczyć, jak lwica!:)
      Tymczasem zdróka dla Was:)
      Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Brzusio juz rzeczywiscie spory, ale jaki zgrabniutki!

    A wiec Tomek bedzie mial babiniec do upilnowania? ;) Gratuluje coreczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgrabniutki i ogromny!:) Mam nadzieję, że po porodzie wrócę szybciutko do swojej wagi i jakoś doprowadzę do porządku mój brzuch. Już nie marzę, by mieć brzuch, jak Chodakowska, ale blisko;))))
      Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę:)

      Usuń
  7. Zazdroszczę Ci tego bycia w ciąży. Będzie mi brakowało tych kopniaków...
    Chociaż mąż już mi zapowiada, że po habilitacji czwarte, ale to (czwarte cięcie) już chyba nie na moje nerwy;p

    Rośnijcie zdrowo:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem Cię Ola, bo także lubię te miłe kopniaki, ale jest mi tak ciężko, że już się nie odważę na czwartą ciążę i czwartą cesarkę. To już jest całkowicie wykluczone:( Tymczasem Tobie tego życzę, jeżeli tylko będziecie chcieli:))))
      Serdecznie pozdrawiamy, zdrowia życzymy i za życzenia także dziękujemy:)

      Usuń
  8. Wygląda Pani fantastycznie i kwitnąco. Gratuluję córeczki, życzę Wam dużo zdrówka. Wiem, że czasem jest ciężko , bo przy trzeciej ciąży też odczuwałam te dodatkowe kilogramy, a brzuszek również miałam spory. Niech Pani odpoczywa w miarę możliwości jak najwięcej. 12 tygodni przeleci w mgnieniu oka, trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Pani dziękuję za miłe słowa:) i za życzenia:)
      Gorąco pozdrawiam i zdrowia dla całe rodziny życzę:)

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za ciebie i zdrowie córeczki :) Ja jestem już na końcówce, 34 tydzień zaraz i mam mniejszy brzuszek (ale sama też nie jestem duża, więc lekarz kazał się nie martwić). To moja pierwsza ciąża jestem przerażona perspektywą porodu.

    Co do wszystkich niewygód właśnie ta niepełna sprawność ruchowa i fakt, że niemal każda pozycja jest niewygodna, są najbardziej irytujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem i gratulacje dla Ciebie. Trzymam mocno kciuki za poród. Oby był mało bolesny i szybki i by się urodziła zdrowa dzidzia:)!
      Gorąco pozdrawiam i zdrowia dla Was życzę:)))

      Usuń